Termin Paula Ricœura dla trojga myślicieli XIX w., którzy zakwestionowali naiwne, powierzchowne rozumienie świata — w tym religii:
Religia = iluzja wynikająca ze złych warunków materialnych; „opium ludu"
Religia = resentyment, słabość; „Bóg jest martwy"
Religia = iluzja psychologiczna; projekcja ojcowska
Ten wykład koncentruje się na Marksie; Nietzsche i Freud — w kolejnych.
Często mówi się „opium dla ludu" — jakby religia była narzędziem klas rządzących narzuconym masom. Marks pisze jednak „opium ludu" — co oznacza, że lud sam jej potrzebuje i sam ją wytwarza jako odpowiedź na opłakane warunki życia.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem bezdusznego świata oraz duszą bezdusznych stosunków. Jest ona opium ludu.
W XIX w. opium było powszechnie stosowanym środkiem przeciwbólowym — nie tylko narkotykiem w pejoratywnym sensie. Religia uśmierza ból złych warunków społecznych, daje urojone pocieszenie. Jest wyrazem biedy, nie jej przyczyną.
Fundamentalny schemat materialistycznej filozofii Marksa:
Sposób produkcji, wymiany i podziału dóbr materialnych. To co determinuje całość życia społecznego. Obejmuje: siły wytwórcze (technika, praca, surowce) i stosunki produkcji (relacje własności między klasami).
Wszystkie formy świadomości i instytucje społeczne: religia, prawo, państwo, sztuka, moralność, rodzina, a nawet — w skrajnych interpretacjach — osobiste relacje (miłość, przyjaźń). Są odzwierciedleniem bazy.
Jeśli chcemy zlikwidować religię jako alienację — musimy zmienić warunki materialne (zniszczyć wyzysk, podział klasowy). Religia sama zamrze, gdy ustąpi bieda, bo była tylko jej symptomem — nie przyczyną.
Marks patrzy na człowieka przede wszystkim jako na istotę, która musi zaspokajać potrzeby materialne (pożywienie, schronienie) — nie w pojedynkę, lecz społecznie, w procesie pracy. To co wyróżnia człowieka to nie rozum ani dusza, ale właśnie praca zespołowa.
W systemie kapitalistycznym robotnik wytwarza produkt, który staje się dla niego obcy — nie należy do niego, jest siłą go dominującą. Religia jest kolejną formą alienacji: człowiek projektuje swoje najlepsze cechy na wyobrażony byt (Boga) i staje się mu podległy.
Eksperyment historyczny (kraje komunistyczne) pokazuje, że nawet przy zmianie stosunków produkcji religia nie zanikła — często umacniała się jako wyraz oporu.
Czy nadbudowa naprawdę jest tylko odzwierciedleniem bazy? Późniejsi marksiści (Gramsci, szkoła frankfurcka) twierdzą, że nadbudowa ma własną dynamikę i zwrotnie wpływa na bazę.
Marks pomija wymiar doświadczenia religijnego (sacrum, transcendencja) — traktuje religię czysto funkcjonalnie, pomijając jej treść. Czy to nie uproszczenie?
Prowadzący zaznacza: Marks to bardziej socjolog niż filozof w klasycznym sensie — ale z wielkimi ambicjami filozoficznymi.
Twórca terminu „mistrzowie podejrzeń" dla Marksa, Nietzschego i Freuda — użytego w O interpretacji. Esej o Freudzie (1965). Ricœur nie odrzuca podejrzenia, lecz traktuje je jako narzędzie głębszego rozumienia.